Kiedyś były obecne w każdym zamożnym domu – dziś zostały wyparte przez stal nierdzewną, której niestraszne mycie w zmywarce. O czym mowa? O platerach, czyli posrebrzanych naczyniach i sztućcach. Jednym z producentów tych niezwykle pożądanych elementów zastawy stołowej był zakład należący do Ludwika Norblina. Pozostałości jego fabryki wtopione w nowoczesną architekturę to w tej chwili jedno z popularniejszych miejsc na turystyczno-kulinarnej mapie Warszawy. Jednak uczniowie klas piątych naszej szkoły nie odwiedzili Fabryki Norblina, by skorzystać z oferty restauracyjnej.

Celem wycieczki było zrozumienie, czym jest rewitalizacja. Kompleks na dawnym terenie Fabryki Norblina jest właśnie tego przykładem, łączy zabudowę historyczną z nowoczesną, nadając jej nowe zastosowanie, już nie przemysłowe a biurowo-rekreacyjne. Co ciekawe, po obiekcie oprowadzał nas imiennik założyciela słynnej fabryki platerów Ludwik Norblin, który przedstawił nam historię swojej rodziny i zakładu.

Wizyta w Fabryce Norblina była już drugą z wycieczek zrealizowanych w naszym szkolnym „podróżniczym” projekcie „Komu w drogę, temu czas”. W minionym roku obecne klasy piąte (wówczas czwarte) odwiedziły Muzeum Zbrojowni w Liwie. Ta miejscowość, choć dziś pozbawiona praw miejskich, między XVI a XVIII wiekiem była niezwykle ważnym punktem na historycznej mapie Polski. Świadectwem świetności są ruiny gotyckiego zamku, w którym mieści się wspomniane muzeum.

Wycieczki odbyły się w ramach programu „Poznaj Polskę” i zostały dofinansowane z budżetu państwa.